Za chrześcijan żyjących na terenach objętych konfliktami samobójstw
Módlmy się, aby chrześcijanie żyjący w strefie wojny lub konfliktu, szczególnie na Bliskim Wschodzie, byli siewcami pokoju, nadziei i pojednania.
Módlmy się, aby chrześcijanie żyjący w strefie wojny lub konfliktu, szczególnie na Bliskim Wschodzie, byli siewcami pokoju, nadziei i pojednania.
Módlmy się, aby osoby, które doświadczają pokusy popełnienia samobójstwa, znalazły w swoich wspólnotach potrzebne im wsparcie, pomoc oraz miłość i otworzyły się na piękno życia.
Módlmy się, aby wyznawcy różnych tradycji religijnych współpracowali ze sobą na rzecz obrony i budowania pokoju, sprawiedliwości oraz braterstwa.
Módlmy się, abyśmy inspirowani przykładem św. Franciszka, zrozumieli wzajemną zależność wszystkich stworzeń, kochanych przez Boga, godnych miłości i szacunku.
Módlmy się, aby społeczności, których współegzystencja wydaje się bardzo trudna, nie ulegały pokusie konfrontacji z powodów etnicznych, politycznych, religijnych czy ideologicznych.
Zobacz więcej: https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2025-07/papiez-o-intencji-na-sierpien-zyjemy-w-czasach-leku-i-podzialow.html
Papieska intencja modlitewna na lipiec: o formację do rozeznania
Módlmy się, abyśmy umieli coraz lepiej rozeznawać, by dobrze wybierać drogi życia i odrzucać to, co oddala nas od Chrystusa i Ewangelii – wskazuje Ojciec Święty. W najnowszym filmie „The Pope Video” Papież Leon XIV odczytuje oryginalną modlitwę, prosząc Ducha Świętego o łaskę nauki rozeznawania. W świecie, który nieustannie się zmienia, rozeznawanie jest bardziej potrzebne niż kiedykolwiek, by podejmować właściwe decyzje.
Czytaj dalej: Vatican News PL
DZIEŃ POŚWIĘCENIA DIECEZJI – PIĄTEK, 27 CZERWCA 2025, KOŚCIÓŁ NSPJ W BIELSKU-BIAŁEJ
18.00 – Składanie Ksiąg Pamiątkowych
18.30 – Nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa;
19.00 – Msza Święta pod przewodnictwem Biskupa Romana Pindla.
Po Mszy świętej Akt Poświęcenia całej Diecezji Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i procesja teoforyczna wokół kościoła.
Na zakończenie uroczystości każda delegacja odbierze Księgę Zawierzenia oraz Akt Poświęcenia, który zostanie proklamowany w parafii i w niej zachowany.
Zapewne wszyscy zapamiętamy ostatnią Wigilię Bożego Narodzenia. W tym dniu papież Franciszek otworzył w bazylice św. Piotra w Watykanie Porta Santa (Drzwi Święte). Tym symbolicznym znakiem rozpoczął się Rok Święty, który potrwa do 6 stycznia 2026 roku – wówczas drzwi zostaną zamknięte.
Mija więc kolejny miesiąc tego wyjątkowego czasu, który określany jest także jako Rok Jubileuszowy, Rok Łaski lub Rok Miłosierdzia. Jest to szczególna okazja do dziękczynienia i świętowania, ale nade wszystko do nawrócenia i przyjęcia łaski. Jubileusz skłania do refleksji nad tym, co naprawdę ważne, trwałe i nieprzemijające – czyli nade wszystko nad wiernością Bogu. Bóg jest nam wierny, jest wierny Przymierzu, które z nami zawarł – do tego stopnia, że pomimo naszych niewierności wciąż obdarza nas łaską i zmiłowaniem. To jest jakiś klucz do Jubileuszu: Bóg jest wierny, a człowiek, mimo swoich niewierności, wciąż otrzymuje szansę na nowe życie.
Po raz pierwszy Rok Święty został ogłoszony 22 lutego 1300 roku przez papieża Bonifacego VIII. Z tym też wiązało się zaproszenie do pielgrzymowania do Rzymu. Pamiętamy, że od początku chrześcijaństwa opisywano wierzących jako pielgrzymów – zarówno w sensie duchowym, jak i fizycznym. Także i w tym roku chrześcijanie są zaproszeni do nawiedzania rzymskich bazylik, w których zostały otwarte Drzwi Święte, do przekraczania ich jako Pielgrzymi nadziei (tak brzmi motto tego Roku).
Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że tematem Roku Świętego, który wskazał papież Franciszek w bulli ogłaszającej to wydarzenie, jest właśnie nadzieja – bulla nosi tytuł Spes non confundit (Nadzieja zawieść nie może). Papież cytuje te słowa za św. Pawłem (Rz5,5) i mówi: „W imię nadziei Paweł Apostoł napełnia odwagą chrześcijańską wspólnotę Rzymu. Nadzieja jest również głównym przesłaniem zbliżającego się jubileuszu, który zgodnie ze starożytną tradycją papież ogłasza co dwadzieścia pięć lat. Myślę o wszystkich pielgrzymach nadziei, którzy przybędą do Rzymu, aby przeżyć Rok Święty, a także o tych, którzy nie mogą dotrzeć do miasta apostołów Piotra i Pawła, będą go obchodzić w kościołach partykularnych. Niech to będzie dla wszystkich wydarzenie żywego i osobistego spotkania z Panem Jezusem „bramą” zbawienia, z Tym, którego Kościół ma misję głoszenia zawsze, wszędzie i wszystkim jako naszą nadzieję.”
Musimy przyznać, że w obecnym czasie, w którym przyszło nam żyć, w czasie pesymizmu i utraty nadziei, właśnie ona jest nam najbardziej potrzebna. Nadzieja pomaga nam w pokonywaniu różnych trudności na drodze życia, którą podążamy aż do pełnego zjednoczenia z Bogiem w wieczności. Nadzieja chrześcijańska opiera się na pewności, że nic i nikt nigdy nie będzie w stanie oddzielić nas od Bożej miłości. Jako ludzie wierzący powinniśmy taką nadzieję nosić w swoim sercu i dawać o niej świadectwo codziennym życiem. Powtórzmy: nasza nadzieja zakorzeniona jest w Jezusie Chrystusie.
Oczywiście, symbolika drzwi w chrześcijaństwie odwołuje się przede wszystkim do Jezusa Chrystusa, który sam o sobie powiedział: „Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony” (J 10,9). Przez tę bramę wchodzą ci, którzy usłyszeli słowa Jezusa i wybrali Go jako Pana i Zbawiciela. Gest przejścia przez Drzwi Święte ma nas prowadzić do osobistego spotkania z Chrystusem, który jest „bramą” i „drzwiami” prowadzącymi do odnowienia życia duchowego. Jest rzeczą zrozumiałą, że tylko nieliczni będą mogli przejść przez Drzwi Święte w Bazylice Watykańskiej, natomiast każdy może skorzystać z możliwości uzyskania odpustu jubileuszowego, przekraczając próg wyznaczonych w diecezji kościołów – dla nas najbliższa będzie konkatedra w Żywcu oraz kościół parafialny w Rajczy.
Znakiem owocnego przeżywania Roku Świętego jest więc troska o uzyskanie odpustu jubileuszowego. To właśnie dar odpustu pozwala nam odkryć, jak nieograniczone jest miłosierdzie Boga. Odpust jest łaską jubileuszową, „darem właściwym i unikatowym Roku Świętego”, do którego uzyskania zachęca Ojciec Święty. W jaki sposób ten dar można uzyskać?
Osoby, które przystąpią do spowiedzi, przyjmą Komunię świętą oraz są wolne od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, mogą uzyskać odpust zupełny dla siebie lub ofiarować go za duszę cierpiącą w czyścu, spełniając jeden z wyznaczonych przez Penitencjarię Apostolską warunków, Są wśród nich między innymi:
Jest jeszcze jeden symbol tego Roku. To Krzyż jubileuszowy, który towarzyszy pielgrzymom przechodzącym przez Drzwi Święte w bazylice św. Piotra. Został zaprojektowany i wykonany przez włoskiego rzeźbiarza Riccardo Izziego. Jest na nim umieszczona figura Chrystusa Chwalebnego, który jest znakiem nadziei dla współczesnego świata pogrążonego w różnorodnych kryzysach. Ma ona przypominać o tym, że Jezus Chrystus – Zbawiciel człowieka triumfuje nad cierpieniem i śmiercią. Przyniesione przez Niego zbawienie jest dostępne dla każdego. Krzyż dla pielgrzymów to ważny znak, symbolizujący jego duchową drogę oraz ofiarowaną im Bożą łaskę. Z drugiej strony krzyża znajduje się oficjalne logo jubileuszu. Niech i nam znak krzyża przypomina o obecności Boga, niech będzie znakiem nadziei na przezwyciężenie wszelkich trudności oraz symbolem umocnienia wiary i miłości. Wszak to przez krzyż “przyszło zbawienia świata”.
Prośmy: “ Niech łaska Jubileuszu ożywi w nas, Pielgrzymach nadziei, pragnienie dóbr niebieskich i rozleje po całej ziemi radość i pokój naszego Odkupiciela” (z Modlitwy Jubileuszowej).
Ks. Edward Ćmiel
Święto Trzech Króli to dla katolików nie święto mędrców, którzy przybyli do Chrystusa, ale święto objawienia światu Zbawiciela, dokonanego za pośrednictwem tych postaci. Mędrcy są przedstawicielami świata pogańskiego – ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW.
„My czcimy Boże Narodzenie, czyli objawienie się Jezusa narodowi wybranemu, ponieważ przybywają do niego pasterze, którzy są przedstawicielami narodu wybranego. Przybywają do niego także przedstawiciele świata pogańskiego – mędrcy ze wschodu, nie z narodu wybranego. Ci mędrcy odczytali na podstawie badania nieba, ale także na podstawie jakichś własnych rozważań, jak również na podstawie jakiegoś wewnętrznego objawienia, że narodził się ktoś ważny w Palestynie, i wyruszyli za tymi znakami niebieskimi do Jerozolimy, później do Betlejem, i złożyli pokłon. Uznali w nowo narodzonym Zbawiciela świata. I ten pokłon mędrców jest znakiem, że Jezus przychodzi ze swoim zbawieniem do całego świata” – wyjaśnił ks. prof. Naumowicz. Obchodzone 6 stycznia święto Objawienia Pańskiego jest jednym z najstarszych świąt w Kościele; najpierw rozpowszechniło się na Wschodzie od III wieku, a na Zachód przedostało się pod koniec IV wieku. Upamiętnia opisany w Ewangelii św. Mateusza hołd, jaki trzej królowie – Mędrcy ze wschodu – złożyli Dzieciątku Jezus. Początkowo chrześcijanie w tym właśnie dniu świętowali Boże Narodzenie. Dopiero w końcu IV w. do liturgii Kościoła powszechnego zostały wprowadzone dwie odrębne uroczystości: Boże Narodzenie – 25 grudnia i święto Trzech Króli – Objawienia Pańskiego – 6 stycznia. To ostatnie zamyka cykl uroczystości religijnych związanych z Bożym Narodzeniem.
Według mszału rzymskiego, w święto Trzech Króli Kościół święci przybycie na ziemię wielkiego Króla, którego panowanie ogarnia nie tylko wszystkie kraje, lecz także cały wszechświat. „Chrystus Król nawiedza w tym dniu swój Kościół – wiekuistą Jerozolimę, obdarzając ją skarbami łaski. Do Kościoła powołane są wszystkie narody. Cała tradycja chrześcijańska widzi w Mędrcach ze Wschodu pierwociny narodów pogańskich. Za nimi w bramy Kościoła wchodzą coraz to nowe ludy” – opisuje mszał rzymski.
Mędrców lub magów ze wschodu w średniowieczu zaczęto nazywać Trzema Królami i ta nazwa przetrwała do dziś. Ich imiona pojawiły się dopiero w VIII wieku, a od XII w. Kacpra, Melchiora i Baltazara uznano za przedstawicieli Europy, Azji i Afryki. Nie ma zbyt wielu źródłowych dokumentów na temat personaliów Trzech Króli, więcej jest legend i spekulacji. Pobożność ludowa ze względu na liczbę darów ustaliła, że było ich trzech. Dopiero jednak w VI w. zaczęto mówić o nich jako o królach, a zanim nazwano ich Kacprem, Melchiorem i Baltazarem, upłynęło kolejnych 300 lat. Kacper przedstawiany jest najczęściej jako Afrykańczyk ofiarujący mirrę, zapowiedź męczeńskiej śmierci; Melchior – jako Europejczyk dający złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar – jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło, symbol boskości. Nie ma pewności, z jakich krajów przybyli trzej mędrcy. Wschodem nazywano wówczas cały obszar położony za Jordanem, a więc Arabię, Mezopotamię i Persję. Większość autorów katolickich łączy ich z Persją. Z uroczystością Objawienia Pańskiego wiąże się zwyczaj święcenia kredy, kadzidła i wody. Poświęconą kredą wypisuje się na drzwiach mieszkania K+M+B oraz aktualny rok. Litery te interpretuje się jako inicjały trzech króli. W średniowieczu odczytywano to inaczej. Napis „C+M+B” (imię Kacper po łacinie pisane jest przez C) wyrażał błogosławieństwo: „Niech Chrystus błogosławi mieszkanie!” („Christus mansionem benedicat”). Trzej Królowie są czczeni jako patroni podróżujących, pielgrzymów, handlowców, właścicieli gospód oraz kuśnierzy.
Święto Objawienia Pańskiego potocznie zwane świętem Trzech Króli jest jednym z najstarszych w tradycji chrześcijańskiej. Współcześnie w tym dniu, odprawiana jest msza święta, podczas której święci się mirrę i kredę, a ulice miast i wsi ożywają kolorowymi orszakami Trzech Króli. W dawnych czasach w Polsce obchodzono Święto Objawienia Pańskiego w nieco inny sposób. Między innymi obdarowywano się szczodrakami i wybierano migdałowego króla.
Święto, przypadające 6 stycznia, Kościół celebruje od III wieku i stanowi zakończenie cyklu uroczystości związanych z narodzeniem Chrystusa. W chrześcijańskiej tradycji, Trzej Mędrcy z Wschodu, znani jako Kacper, Melchior i Baltazar, podążali za Gwiazdą Betlejemską w kierunku miejsca narodzin Jezusa. Ich celem było oddanie mu hołdu, uznawanie jego boskiej natury oraz przekazanie darów w postaci złota, mirry i kadzidła.
Każdy z ofiarowanych darów ma znaczenie symboliczne: złoto symbolizuje godność królewską, mirra jest odniesieniem do wypełnienia proroctw mesjańskich i zapowiedzi męki Chrystusa na krzyżu. Kadzidło natomiast reprezentuje godność kapłańską. Akty składania hołdu i ofiarowania darów są wyrazem wiary w Chrystusa jako prawdziwego człowieka (mirra), prawdziwego Boga (kadzidło) oraz prawdziwego króla (złoto).
Pierwsi wyznawcy chrześcijaństwa obchodzili w tym dniu Boże Narodzenie. Praktykę tę kontynuują do dziś wspólnoty chrześcijan obrządku wschodniego – wyznawcy Prawosławia i grekokatolicy. Dopiero pod koniec IV wieku do liturgii Kościoła Powszechnego wprowadzono dwie osobne uroczystości: Boże Narodzenie obchodzone 25 grudnia oraz święto Trzech Króli – Objawienia Pańskiego – celebrowane 6 stycznia. To ostatnie zamyka cykl uroczystości religijnych związanych z Bożym Narodzeniem.
Wigilia święta Objawienia Pańskiego
W dniu poprzedzającym święto Trzech Króli, tradycją było zgaszenie starego ognia w domach. W dzień Objawienia Pańskiego wzniecano nowe płomienie w piecach, korzystając z ognia pochodzącego ze świec kościelnych, które zapalał duchowny podczas mszy. Po rozpaleniu nowego ognia, zakazywano przynoszenia do domu jakiejkolwiek innego płomienia, ponieważ wierzyło się, że wraz z nim mogą przyjść nieszczęścia, a dom lub gospodarstwo mogą być zagrożone pożarem.
Dawniej też, w wigilię święta Trzech Króli, panny odwiedzały domy potencjalnych pretendentów do ręki. Wspólnie śpiewano kolędy, a później mieszkańcy wsi i miast gromadzili się w jednym miejscu, aby wspólnie celebrować nadchodzące święto Objawienia Pańskiego.
Na Kurpiach, Warmii i Mazurach tego dnia jak i przed Nowym Rokiem pieczono i rozdawano dzieciom figurki zwierzęce z ciasta, a także nowe latka – figurki zwierzęce na okręgu. Wieszano je obok świętych obrazów na szczęście i pomyślność.
6 stycznia – dzień obfitości
W dawnej Polsce ze świętem tym wiązały się różne zwyczaje. Święto Trzech Króli, było ostatnim spośród dwunastu szczodrych dni. Był, więc to dzień poczęstunków, odwiedzin, wręczania sobie drobnych darów. Do domów przychodzili różni kolędnicy: z gwiazdą, z szopką, Herody, maszkary zwierzęce – turoń, konik czy koza, a także chłopcy przebrani za Trzech Króli, w pozłacanych – niekiedy – w szatach liturgicznych, starych i podniszczonych kapach i ornatach, wypożyczonych z zakrystii kościelnej. Tak jak inni kolędnicy, składali gospodarzom życzenia i wypraszali datki.
Na upamiętnienie wartościowych darów – mirry, kadzidła i złota, które Trzej Królowie ofiarowali Dzieciątku Jezus wiele wieków temu – w dniu ich święta, polscy królowie obdarowywali swoich dworzan. Drobniejsze upominki trafiały również do czeladzi dworskiej. Wzajemne upominki wymieniali krewni z zamożnych rodzin. W każdym domu, zarówno na wsi, jak i w mieście, rozdawano dzieciom czerwone jabłka i orzechy, mające przynieść im rumieńce zdrowia oraz mocne zęby. Nikt nie był pomijany w dzień Trzech Króli – wszędzie obficie podawano jedzenie i jałmużnę. Kolędników, którzy odwiedzali domy, hojnie goszczono, wręczając im pieczone bułki i pierogi zwane szczodrakami.
Migdałowy król
W miastach i na szlacheckich dworach, bawiono się w wybory migdałowego króla. Tradycja ta, znana w Europie Zachodniej, w krajach takich jak Francja czy Anglia, z czasem przyjęła się również w Polsce. Do wyboru króla migdałowego wykorzystywano specjalne wypieki, takie jak pierniki czy słodkie rożki. W jednym z nich ukrywano migdał, a osoba, która go odnajdywała, ogłaszana była królem migdałowym. Podobna procedura elekcyjna odbywała się przy wyborze migdałowej królowej. Para królewska, zajmowała honorowe miejsce przy stole, ale oprócz tego, miała też zabawiać gości. Obowiązki te spoczywały przede wszystkim na migdałowym królu, który musiał organizować dla obecnych dam tańce i salonowe gry towarzyskie. Często, obie postaci w splendorze tego tytułu chodziły, aż do końca karnawału.
Zwyczaj znakowania domów
W dzisiejszych czasach święto Trzech Króli to głównie ceremonia religijna, w trakcie której święci się kawałki kredy i mirrę (czyli wonną żywicę). Jeszcze niedawno, zwłaszcza na południu Polski, szczególnie na wsi, w tym dniu ludzie święcili najmniejsze ozdoby, jak chociażby skromną biżuterię, wierząc, że przyniosą one swoim posiadaczom szczęście i dobrobyt.
Współcześnie nadal, podczas każdej mszy świętej, święci się kadzidło i kredę, którą na drzwiach domów pisze się litery „C+M+B” oraz bieżący rok. Napis nawiązuje do łacińskiej sentencji: Christus mansionem benedicat – Niech Chrystus błogosławi (ten) dom. Powszechna jest również forma „K+M+B”, mająca źródło w legendzie średniowiecznej o Trzech Królach: Kacprze, Melchiorze i Baltazarze nawiązująca do pierwszych liter imion Mędrców. Prawdopodobnie z biegiem lat, w procesie praktykowania tego zwyczaju, litera “C” zaczęła być zastępowana przez literę “K”. Sama zaś tradycja znakowania wejść do domów nawiązuje do Starego Testamentu i Księgi Wyjścia, gdzie opisano dziesięć plag biblijnych nawiedzających Egipt. Jedna z tych plag opowiada o Izraelitach, którzy oznaczyli wejścia do swoich domów krwią baranka, co miało uchronić ich przed karą bożą.
Do dziś praktykowany jest zwyczaj okadzania domu specjalnie poświęconym kadzidłem. Zwyczaj ten ma na celu zapewnienie ochrony przed nieszczęściami i chorobami. W okolicach Przeworska 6 stycznia święcono również czosnek i cebulę. Służyły one później do nacierania rąk i nóg osobom cierpiącym na reumatyzm.
Opracowanie: Jacek Biłko
Źródła:
https://nid.pl/2024/01/05/swieto-trzech-kroli-symbolika-tradycje-i-zwyczaje/
https://dzieje.pl/aktualnosci/ks-naumowicz-6-stycznia-kosciol-czci-objawienie-chrystusa-nie-medrcow